piątek, 21 czerwca 2013

Co ostatnio działo się w naszej bibliotece



Przyszedł czas nadrobić zaległości i podsumować ostatnie tygodnie w Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr 51.
W naszych progach uczniowie rembertowskich szkół i przedszkoli zorganizowali przedstawienia teatralne dla szerokiej rzeszy dzieci i ich rodziców.

8 czerwca gościliśmy uczniów Szkoły Podstawowej nr 189 z przedstawieniem „Alicja w Krainie Czarów”. 



14 czerwca wystąpiły dzieci z klasy „0A” ze Szkoły Podstawowej nr 217. Wspaniałe przedstawienie „Jaś i Małgosia” obejrzało w naszej bibliotece około 165 przedszkolaków i uczniów. 

piątek, 14 czerwca 2013

Ilustracja książkowa : Paluszek

Perrault C., De geschiedenis van Klein Duimpje, [189?]






Perrault C., Klein Duimpje, 1920.








Dzień dobry, poproszę dwa uspokajające tablety dla moich dzieci


Człowiek oglądający reklamy przygotowany jest na to, że czynność ta może wywołać u niego zdenerwowanie podobne do obserwowanego podczas emisji serwisów informacyjnych.

Kilka dni temu odważnie zasiadłem do oglądania pasma reklamowego na jakimś kanale i… obejrzałem reklamę, która wbiła mnie w fotel. Trafiłem na reklamę sieci komórkowej, w której oferowane są tablety uspakajające za złotówkę.

W filmiku widzimy rodzinę podróżującą autem najprawdopodobniej na wakacje. Tatę, mamę i dwójkę dzieci. Dzieci z tyłu samochodu umilają sobie podróż zabawą, wiercą się, rzucają czym popadnie i krzyczą, ma się wrażenie że zaraz rozniosą samochód na strzępy. A na przedzie bezradni rodzice, na skraju wyczerpania nerwowego obserwują siną dal. Pewnie się zastanawiają co zrobić aby dzieci siedziały spokojnie na swoich miejscach. Nagle przy drodze niczym Święty Graal wyłania się bilbord z reklamą sieci komórkowej oferującej dwa tablety za złotówkę.

Co się stało dalej, pewnie Państwo się domyślacie… rodzicie jadą do salonu i kupują swoim kochanym pociechom po tablecie. Teraz podróż jest sielanką, dzieci nie zawracają głowy, nie krzyczą i nie wiercą się. Widzimy błogo uśmiechniętych rodziców, wlepione w ekran dzieci a w tle słyszymy przyjemną muzykę i głos lektora „…tablety uspokajające, dwa tablety za złotówkę…”.

Reklama ta poruszyła mnie. Myślę sobie Marcin nie uruchamiaj się, to tylko kolejna głupia reklama. Ci rodzice na pewno kochają swoje dzieci i dali im tablety, bo zależy im na nich, a nie żeby stały się niewidoczne i im nie przeszkadzały. Na pewno jak dojadą do celu wspólnie będą się świetnie bawić. Czy na pewno? Czy tatuś z mamą nie położą się na plaży i będą się interesować dziećmi tylko wtedy, kiedy będą zasłaniać im słońce?

Myślę że w reklamie tej ukazano relacje rodzinne w wielu domach. Rodzicie i dzieci żyją razem a oddzielnie. Dorośli pochłonięci pracą nie mają czasu na wspólne rozmowy i zabawy z dzieckiem. Dziecko nie ma komu się zwierzyć, bawi się w samotności tysiącem zabawek albo siedzi przed komputerem. Często czas spędzany wspólnie ogranicza się do siedzenia przed telewizorem.

Pochłonięci zaspokajaniem fizycznych potrzeb, zapominamy o emocjonalnych potrzebach, które są najważniejsze dla prawidłowego rozwoju dziecka. Jeżeli nie będziemy okazywać dziecku miłości, bezwarunkowej akceptacji i nie poświęcimy mu czasu na wspólne rozrywki, rozmowy i rozwijanie zainteresowań, dziecko nie będzie przygotowane na start w dorosłe życie. Nie nauczymy dziecka akceptacji samego siebie, wiary w swoje umiejętności, nazywania uczuć, nie przekażemy wartości jakimi powinny się kierować w życiu. Dzieci, które wychowują się w domach bez zdrowej miłości gorzej się też uczą i są podatne na wpływy rówieśników. Bądźmy z dziećmi a nie obok nich. Dziecko bardziej ucieszy się ze wspólnej wycieczki do Zoo niż z kolejnej lalki.

Codziennie w bibliotece obserwuję pełne miłości rodziny, które pielęgnują dar jakim jest możliwość bycia razem. Niestety, widzę także samotność wielu dzieci i nastolatków, które pozostawione same sobie uciekają w wirtualny świat albo trafiają w złe towarzystwo.

Receptą na problemy, jak pokazano w reklamie, nie jest dostarczanie kolejnych gadżetów, które oddalają nas od siebie, a miłość i czas jaki poświęcimy dla naszej rodziny.

Na zakończenie nie mogę wspomnieć o książce i jej roli w wychowaniu.

Wspaniałym narzędziem budowania więzi rodzinnej jest książka i wspólna jej lektura. Wieczorem przed snem pójdźmy do dziecka przytulmy je i przeczytajmy mu książeczkę. Ofiarowując dziecku książkę rodzic daje o wiele więcej niż dając nowy komputer czy Kucyka Pony.

Wspólne czytanie:
- zaspokaja najważniejsze potrzeby emocjonalne dziecka – miłości, uwagi, stymulacji,
- buduje mocną więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem,
- wspiera rozwój psychiczny dziecka,
- wzmacnia poczucie własnej wartości dziecka,
- daje tematy do wspólnych rozmów,
- uczy języka, rozwija słownictwo i swobodę w mówieniu,
- przygotowuje dziecko do sprawnego czytania i pisania,
- uczy myślenia,
- rozwija wyobraźnię,
- poprawia koncentrację,
- ćwiczy pamięć,
- uczy wartości,
- jest znakomitą rozrywką,
- kształtuje na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy.*

Czytajmy dzieciom książki, a najważniejsze okazujmy pociechom miłość i zainteresowanie nie tylko ich ocenami w szkole.

*I. Koźmińska, E. Olszewska, Wychowanie przez czytanie, Warszawa 2011, s. 45-46.

poniedziałek, 27 maja 2013

Poniedziałkowa plastyka [#7] : Krecik


Licznie przybyłe na zajęcia dzieci wykonały dziś Krecika, bohatera kultowych bajek.



Dziękujmy za bycie z nami, na następne nasze zajęcia zapraszamy w lipcu. 

sobota, 25 maja 2013

Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza [#1]

Stanisław Jachowicz (1796-1857), poeta, pedagog i czołowy bajkopisarz polski. Pisał bajki dla dzieci o charakterze moralizatorskim.
Wszyscy pamiętamy „Chorego kotka”, powiastkę o kotku łakomczuchu i jej morał „łakomstwo nie popłaca”. Całe pokolenia dzieci wychowały się na twórczości Jachowicza. Dzisiaj, niestety twórczość tego XIX wiecznego autora powoli odchodzi w zapomnienie, a szkoda.
Wielką przyjemność sprawiło mi sięgnięcie do zbiorów bajek i powiastek Stanisława Jachowicza. Jego twórczość charakteryzuje ponadczasowość i myślę że warto przypomnieć jego twórczość.
Pragnę wszystkich zachęcić do lektury wybranych utworów Jachowicza.


PAN KOTEK
Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł kot doktor: „Jak się masz koteczku!” –
„Źle bardzo….” i łapkę wyciągnął do niego. –
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,
I dziwy mu śpiewa: „Zanadto się jadło,
Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo…. gorączka! źle bardzo, koteczku!
Oj! długo ty, długo, poleżysz w łóżeczku,
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
Broń Boże kiełbaski, słoninki, lub ciasta!” –
„A myszki nie można? – zapyta koteczek –
Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?” –
„Broń Boże! pijawki i dyjeta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.” –
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
Nie tknięte; daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę;
Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę:
Tak się i z wami, dziateczki stać może;
Od łakomstwa strzeż was Boże!

STAŚ
Staś na sukni zrobił plamę;
Płacze i przeprasza Mamę.
Korzystając z chwili Mama,
Rzecze: „na sukni wypierze się plama;
Ale strzeż się, moje dziécię,
Brzydkim czynem splamić życie:
Bo ci, Stasiu, mówię szczerze,
Ta się plama nie wypierze.”

ZUZIA I POKRZYWA
Mama. Na ci, Zuziu, pokrzywkę. – Kiedy parzy, Mamo!
- Niegrzecznym, rzecze Mama, dzieje się to samo;
Każdy ich tak unika, jak ty tego ziela;
Bądź łagodną, uprzejmą, znajdziesz przyjaciela.

JUSTYNKA
Justynko, mówił Ludwiś, czy dobra bułeczka? –
Dobra. – A dasz mi trochę? – Ani kawałeczka. –
Mama dobywszy ciastko, rzecze do Justunki:
To i ja tobie nie dam ani odrobinki.

OWIECZKA
Lękając się owieczka, by nie zmokła cała,
W gęste kolących cierni krzaki się schowała,
Uszła srogości burzy i nie zmokła przecie;
Lecz za to mało wełny zostało na grzbiecie.

Źródło utworów:
S. Jachowicz, Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza, Petersburg 1860.

czwartek, 23 maja 2013

Czwartkowe czytanie [#17] : "Czarnoksiężnik z Krainy Oz"


Na dzisiejszym spotkaniu zaprezentowaliśmy dzieciom książkę F. Bauma „Czarnoksiężnik z Krainy Oz”. Historia Dorotki, która porwana przez huragan trafia do tajemniczej krainy, wzbudziła wielkie zainteresowanie naszych małych słuchaczy. 
Podczas czytania oglądaliśmy również wspaniałe ilustracje wykonane przez Roberta Ingpmena, zachwyt wzbudziły nie tylko wśród dzieci.