środa, 24 lipca 2013

Teatrzyk - "Korsarz"

Nasi młodzi Czytelnicy w środowe popołudnie obejrzeli przedstawienie "Korsarz" w wykonaniu Teatru Wariacja. 
Aktorzy jak zawsze zapewnili wszystkim wspaniałą zabawę. Dzieci nie tylko mogły obejrzeć teatrzyk, ale również i w nim uczestniczyć.

Dla fanów Teatru Wariacja mamy dobrą wiadomość, w sierpniu czekają nas jeszcze dwa spotkania z aktorami.










czwartek, 18 lipca 2013

Czwartkowe czytanie [#20] : Franklin


Na dzisiejszym spotkaniu czytaliśmy opowiadania o przygodach małego żółwika Franklina.

Dzięki Franklinowi dowiedzieliśmy się że sprzątanie w pokoju ma jednak sens, w pokoju utrzymanym w porządku łatwiej jest nam znaleźć nasze ulubione zabawki. Franklin nauczył nas też dotrzymywać słowa i mówić „przepraszam”.

DZIĘKUJEMY FRANKLINIE !


Teatrzyk - "Król Maciuś I"


Przedstawienie „Król Maciuś I” w wykonaniu aktorów fundacji „ART” przyciągnęło liczną grupę małych fanów teatru.  
Po spektaklu odbyły się warsztaty plastyczne, na których dzieci wykonały insygnia władzy.



środa, 17 lipca 2013

Teatrzyk – „Lucky Luck” [fotorelacja]


Teatr WARIACJA zagrał dla naszych małych Czytelników.



Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza [#4]

DESZCZYK
— Mamo, — rzekł Staś — deszczyk rosi,
Splami kapelusik Zosi,
Jakże niepotrzebnie pada!
Tu matka dziecku wykłada:
— Deszczyk to drogi dar nieba,
Bez niego nie będzie chleba;
On skwar słońca ułagadza,
Zieloną trawkę rozradza.
Wszystko rzeźwi, wszystko krzepi,
Kwiatek, drzewko rośnie lepiej;
Bo Bóg wszystkiem mądrze włada.
— O, kiedy tak, to niech pada!

ŻWAWY CHŁOPCZYK
O ja sobie chłopczyk żwawy
I do pracy i zabawy;
Mówią, żem ja dziecko żywe,
Ale serce mam poczciwe!
Ledwie zejdzie słońce zrana,
Już mym śpiewem wielbię Pana,
A potem, dla jego chwały,
Pracuję pilnie dzień cały.
W wieczór znowu wyśpiewuję,
Za śliczny dzionek dziękuję;
Przeżegnam się w Imię Boże
I w łóżeczko się położę.

NIEGRZECZNA ZABAWA
Z niegrzecznemi być niemiło.
Z pieskiem się cielę bawiło;
Lecz piesek nie zna grzeczności,
Ze swawoli, nie ze złości,
Ostrym ząbkiem drasnął ciele.
Cielątko, nie myśląc wiele,
Wierzgnęło tylko kopytkiem,
I pan piesek poszedł z kwitkiem.
Grzeczny wśród zabawy grzecznie się obchodzi,
Niegrzeczny — sam sobie szkodzi.

DZIECIĘ I DZBANUSZEK
Mała Marynia, łakoma i chciwa,
Jak to często w świecie bywa,
Nigdy na tem nie przestała,
Co mama jej dała.
Były dwa jabłka — trzeciego żąda...
Były trzy gruszki — za czwartą spogląda...
Dano cukierków — to zawsze za mało;
Dano pierniczek — dziecię ciastka chciało.
Raz jej w dzbanuszek wsypano orzechy:
Ach, co to było uciechy!
Marynia rączkę w wąską szyję wkłada,
I wszystkieby zabrać rada;
Ale niestety! wyciągnąć nie może,
Dalej w płacz.
W takim razie i płacz nie pomoże!
Szarpie... Wszystko napróżno: i orzeszków niema,
I dzbanuszek rączkę trzyma...
Ktoś się wreszcie zlitował i dał rady zdrowe:
— Nie bądź, kochanko, chciwą, weź tylko połowę;
A i rączkę wyciągniesz,
I orzeszki zdobędziesz.

CHŁOPCZYK I KOZIEŁ
Pytał się chłopczyk: — Mój koziełku drogi!
Na co masz bródkę i rogi?
— Bródkę — odpowie kozieł — byś się miał czem bawić,
A rogi, bym się bronił, gdy chcesz przykrość sprawić!

MOTYL I GĄSIENICA
— Co to za robak szkaradny
Ta gąsienica obrzydła! —
Rzecze raz motylek ładny.
Ta mu na to odpowie:
— A dawno masz skrzydła?

KŁÓDECZKA NA USTA
— Kiedy masz co powiedzieć, zastanów się trochę;
Bo nie powróci słówko niegrzeczne lub płoche.
— Żeby to była taka kłódeczka,
Coby wstrzymała usteczka.
Gdy mają wyrzec co złego! —
Mówił Zygmuntek do ojczulka swego.
— Ma tę kłódeczkę — tata odpowie —
Kto baczny w swojej rozmowie,
Kto nie wymówi słówka,
Póki nie pomyśli główka;
A potem, jak kluczykiem, odmyka usteczka;
Rozwaga to najlepsza na usta kłódeczka.

ORZESZKI
Raz włoskie orzeszki
Dostały trzy dzieweczki;
Jedna, druga wszystkie zjadła,
Trzecia rzecze:
— Śliczna myśl mi wpadła!
Wiem, co zrobię,
Ot, kilka zasadzę sobie.
Boć kilka orzechów, jakby łyknąć ślinkę,
Tak — będę miała roślinkę;
Ta krocie orzechów wyda,
Oj! przyda mi się, przyda!...
Tak też uczyniła,
Orzechy w ziemię wsadziła,
Owocu się doczekała,
I siostrzyczki częstowała.

IGNAŚ
Ignaś w oczach matki czytał,
Jak jej nigdy nie zasmucić?...
I nikogo się nie pytał,
Co miał czynić, co porzucić.
W oczach matki jasno, świeci,
Wypisane wszystko łzami,
Czytajcież tam, lube dzieci,
Gdy ona rozmawia z wami!

WILK I KOŹLĘ
Troskliwa o los dziecięcia,
Rzekła koza do koźlęcia:
— Wychodzę teraz na paszę,
Siedź -że tu spokojnie, wasze;
Póki nie wrócę do domu,
Nie otwieraj mi nikomu:
Chyba, że białą pokaże ci łapkę. —
Wilk, co od dawna miał na koźlę chrapkę,
Myśląc, że zręcznie uda mu się sztuka,
Ledwie matka odeszła, do koźlęcia puka.
— Białą łapkę masz, nieboże?
Bo inaczej nie otworzę,
Mamusia mi zakazała...
Oj! u ciebie coś nie biała.
— Masz szczęście — wilk odpowiada
Biadaby ci była! biada!

Źródło utworów:
S. Jachowicz, Bajki, powiastki, pieśni, Warszawa 1919.

sobota, 13 lipca 2013

Bajki i powiastki Stanisława Jachowicza [#3]

PRZESTROGA
— Biedna! biedna rybko!
Umykaj-że szybko:
Bo tu czeka zdrada,
Ktoś się z wędką skrada.
Rybka nie słuchała,
Wędka ją złapała.

PIŁKA
Piłka się raz z chłopców śmiała,
Że wyżej od nich skakała,
Urażeni żarty temi,
Nie podnieśli piłki z ziemi;
Błąd poznała nieboraczka
I ze wstydu spiekła raczka.

ANDZIA
— Nie rusz, Andziu, tego kwiatka:
Róża kole — rzekła matka.
Andzia mamy nie słuchała,
Ukłuła się i płakała.

NIEPOSŁUSZEŃSTWO
Często bywamy winni złemu sami.
— Nie gryź, chłopcze — rzekł ojciec— orzechów zębami!
Chłopczyk na to:
— Nic nie szkodzi.
A teraz bez zębów chodzi.

CZYSTY KOTEK
- Czemu się często myjesz - pytano raz kota.
- Bo czystość - odpowiedział —jest to piękna cnota.
Jakoż, doprawdy, kocina
Mył się prawie co godzina.
Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano
I powszechnie go kochano;
Doznawał wszelkich pieszczotek:
A czemu? bo czysty był kotek.

PIESEK I BIEDNY KOTECZEK
Spotkał raz piesek koteczka biednego
I temi słowy przemawia do niego:
— Żyliśmy kiedyś, koteczku, w niezgodzie,
Wszystko minęło, gdyś w nędzy i głodzie.
Oto najlepsze daję ci kosteczki,
Mięsa kawałek i trochę bułeczki;
Jedz, mój koteczku, żal mi cię nieboże!
Pomnij, że piesek dzieli się, czem może.
I ten co warczy, potrafi być tkliwy,
Nie pytam się, kto jesteś, dość, żeś nieszczęśliwy.

TEODOREK
Teodorek łapał muszki,
Obrywał im skrzydła, nóżki.
Siostra, na to patrząc z boku,
Mówiła mu z łezką w oku:
— O, niedobry Teodorze!
Jak cię też to bawić może?
Cóż ci winny biedne muszki?...
Czyś ty im dał skrzydła, nóżki?

KOTKA I SUCZKA
Kotka suczkę przestrzegała,
By kiełbaski nie ruszała;
A suczka jej odpowiada:
— Przykład lepszy, niżli rada.

KOTEK KULAWY
Kotek kulawy szedł sobie drogą,
A ktoś niebaczny trącił go nogą.
— Nie trącaj, panie! — rzekła dziecinka —
I cóż ci winna biedna kocinka?
Ej! daj jej pokój, niech sobie idzie,
I ona umie zapłakać w biedzie,
A mama mówi:
„Ojciec Niebieski
Nie każe biednym wyciskać łezki."

MOJE TWOJE
Co Władysia, to i Zosi:
O nic brat siostry nie prosi,
I nawzajem ona jego.
Lecz ni z tego, ni z owego
Poróżnili się oboje.
Wtenczas poznali: co moje, co twoje!
Wszystkiego się zmniejszyło dzieciom o połowę...
Już co było Zosine, nie było Władziowe.


Źródło utworów:
S. Jachowicz, Bajki, powiastki, pieśni, Warszawa 1919

czwartek, 11 lipca 2013

Czwartkowe czytanie [#19] : Polscy poeci

Na dzisiejszym spotkaniu zaznajomiliśmy się z twórczością polskich poetów. Dzieci wysłuchały najpiękniejszych wierszy Janiny Porazińskiej, Małgorzaty Strzałkowskiej, Juliana Tuwima, Jana Brzechwy i Wandy Chotomskiej.

Bohaterkami spotkania zostały: Oliwka i Zuzia, które  pokazały nam jak pięknie czytają. Oliwka, idzie właśnie do drugiej klasy, przeczytała „Słonia Trąbalskiego”, Murzynka Bambo” i „Abecadło”. Zuzia zdała się na wybór wiersza przez bibliotekarza i zaprezentowała utwór „O Grzesiu Kłamczuszku i jego cioci”. Obu dziewczynkom należą się wielkie brawa, którymi zresztą przez dzieci i rodziców zostały nagrodzone.

  Zuzia

 Oliwka